18
gru
09

Pani przodem, pan przodem

Dżentelmeni są przyzwyczajeni do przepuszczania kobiet przodem, gdy przechodzą przez drzwi. Odstępstwo od tej reguły obowiązuje – i to od stuleci – przy wchodzeniu do restauracji. Powód tej dziwacznej z pozoru sprawy jest prosty: przed wiekami traktiernie, zajazdy i gospody nie były bezpiecznym miejscem. Wkraczając pierwszy, mężczyzna brał na siebie ewentualne ciosy podpitych gości, a także chronił swoją damę przed gęsto latającymi w powietrzu kuflami i pucharami. Ta ochrona pań została zwyczajowo zachowana do dzisiaj. Należy więc prowadzić partnerkę aż do samego stolika. Chyba że przy wejściu wita nas kelner bądź szef sali, który pilotuje gości na miejsce. Wtedy mężczyzna maszeruje na samym końcu. Kiedy opuszczamy restaurację, sytuacja się zmienia. Pierwsza wychodzi kobieta, a za nią jej partner. Jeżeli biesiadowała większa liczba osób, można wychodzić, bądź przepuszczając wszystkie panie przodem, bądź przemiennie – kobieta, mężczyzna, kobieta, mężczyzna itd.

07
gru
09

Zapraszamy

Gości na przyjęcie zapraszamy osobiście lub telefonicznie, co najmniej tydzień wcześniej. Uprzejmy gospodarz uprzedza zapraszanego, kogo się spodziewa. Małżeństwa zapraszamy zawsze razem. Jeśli ktoś ma narzeczoną lub sympatię, wypada zaprosić ich razem. Jeżeli z różnych względów nam to nie odpowiada, należy znaleźć elegancką wymówkę. Nie wypada przyjąć zaproszenia i nie przyjść – to znak lekceważenia gospodarza. Jeżeli jednak coś nam wypadło i nie możemy przyjść, musimy zawiadomić zapraszających. Zawsze podajemy godzinę rozpoczęcia przyjęcia, a goście powinni być punktualni. Dopuszczalny jest kwadrans spóźnienia. Pamiętajmy, by rzadko u nas bywającym przypomnieć adres. Gdy zapraszamy na tzw. kawę, starajmy się, by to była godzina popołudniowa, nie przeciągajmy spotkania w nieskończoność. Podajemy kawę, coś słodkiego, ewentualnie alkohol. Nawet niezobowiązujące spotkanie wymaga przygotowania stołu. Niezbędny jest czysty obrus, kwiaty w wazonie.

08
lis
09

Przy stole

Sporą część życia spędzamy przy stole. Jeśli chcemy, by uważano nas za ludzi kulturalnych, musimy pamiętać, jak się przy nim zachowywać.

  1. Należy siedzieć prosto i podnosić potrawy do ust. Nie wolno pochylać głowy nisko nad stołem, zbliżając ją do talerza.
  2. Łokcie należy trzymać wąsko przy sobie, nie szturchając sąsiadów.
  3. Sztućce w przerwie jedzenia należy krzyżować na talerzu. Na koniec kładziemy je złożone równolegle na talerzu. To znak (nie tylko dla kelnera), że skończyliśmy jeść.
  4. Kieliszki z winem należy trzymać za nóżkę, nie za czaszę.
  5. Każdy pije według własnych upodobań (i możliwości). Nie wolno nikogo nadmiernie zachęcać do picia alkoholu.
  6. Toasty wznosi się między daniami.
  7. Czeszemy się i szminkujemy w osobnym pomieszczeniu, nigdy przy stole.
31
paź
09

Honor kosztuje – kto za kogo płaci ?

Zadajemy dziś fundamentalne pytanie: kiedy, w świetle savoir-vivre’u, mężczyzna płaci za kobietę, a kiedy nie? Odpowiedź na nie jest jednoznaczna, chociaż złożona.
Nie ma znaczenia, że coraz więcej kobiet dorównuje mężczyznom pozycją społeczną i zarobkami – poniższych zasad to nie dotyczy, gdyż rzecz jest z dziedziny honoru, a nie zasobności portfela. I zawsze jest dobrze, kiedy nie wychodzisz na faceta z wężem w kieszeni – Sknerusa McKwacza.

Jeśli znajomość ma perspektywy, inwestuj w przyszłość, bo inaczej kobiecie zamajaczy zawczasu, że będziesz ja wysyłał na drugi koniec miasta po chleb, który tam jest o 20 groszy tańszy.

  • Mężczyzna płaci za kobietę zawsze, kiedy ją zaprasza. Kropka. Czy to będzie bar mleczny, kino, zakupy, ekskluzywna restauracja czy lodowisko – on zaprasza, on płaci.
  • Bywa jednak tak, że decyzja o wyjściu zapada wspólnie. Wówczas mamy do czynienia nie z zaproszeniem, ale postanowieniem dwóch równorzędnych stron. W efekcie każdy płaci za siebie.
  • A co zrobić, jeśli kobieta chce być zaproszoną i nie mówi o tym wprost, tylko delikatnie sugeruje? Wówczas możemy, ale nie musimy jej ulec. Zaproszenie jest aktem wyboru. Jeśli chcemy, zapraszamy, będąc świadomi wiążących się z tym konsekwencji. Jeśli jesteśmy zaś do tego przymuszani, to radzimy ostrożność w kontaktach.
  • Kiedy planowaliśmy tylko kino i kawiarnię, a dochodzi jeszcze pub, spacer i inny pub, może dopaść nas chwilowy brak środków i wówczas trzeba o tym otwarcie powiedzieć. Można przyjąć, że kobieta zapłaci za siebie (nigdy za dwoje!) albo odpuścić – jutro przecież też jest dzień.
  • Sama czynność płacenia zawsze należy do panów. Gdy kobieta chce zapłacić, powinna przekazać pieniądze mężczyźnie, by to on rozliczył się z kelnerem. Chyba że w grę wchodzi karta. Wtedy trudno wyręczyć kobietę – choćby ze względu na tajny przecież numer PIN-u.
  • W szatni mężczyźni płacą szatniarzowi, odbierają okrycia i podają paniom. Szacunek dla kobiety, dobre wychowanie i męski honor, tak naprawdę, są bezcenne.
31
paź
09

Dla obywatela

W Polsce nadal pokutuje poczucie wyższości urzędnika nad petentem, jego przekonanie, że „on tu rządzi” (ostatnio usłyszałam taki zwrot z ust konduktorki w pociągu…). Nie. Państwo, a więc i jego przedstawiciele w różnych agendach państwa są dla obywatela. Urzędnik, konduktor, policjant, sprzedawca i kto tam jeszcze ma być pomocnikiem, przewodnikiem, po powierzonych mu obszarach działań na rzecz zgłaszającej się do niego osoby. Nawet kiedy jest ona podenerwowana, niezdecydowana, źle skierowana, itp. Trzeba powściągnąć swoje emocje i rzeczowo, grzecznie, niekiedy – tak to prawda, trzeba działać stanowczo, jednak i wtedy taktownie. Wyzbądźmy się wreszcie wzajemnej wobec siebie niechęci, pogardy. Prawda bowiem jest właśnie taka, że cechuje nas wzajemne lekceważenie siebie, poczucie wyższości, nieuzasadnionej zawiści. Większość z nas czuje się nie na swoim miejscu. Frustracje powodują niepotrzebne napięcia, ową – wspomnianą już wcześniej – wzajemną agresję. Opanujmy swoje negatywne emocje.

31
paź
09

Życie biurowe

Życie biurowe, to u nas ciągle jeszcze często rozwlekłe prywatne rozmowy telefoniczne, kawki, a nawet śniadanko na blacie biurka, na tym też liczne ozdóbki, z całą serią rodzinnych zdjęć, no i… te biurowe imieniny…

Na biurku winny znajdować się tylko dokumenty dotyczące spraw nam powierzonych. Na kawę i posiłki są wyznaczone miejsca. Telefony (poza przypadkami losowymi, gwałtownymi w życiu sprawami), winny być telefonami służbowymi. Dzwoniąc, lub odbierając telefon – przedstawiamy się wyraźnie: imię nazwisko, funkcja. Prowadzimy rozmowę uprzejmie, wyważenie, wyczerpująco w kwestii naszych kompetencji.

31
paź
09

Podanie dłoni

Rękę pierwszy podaje przełożony, dalej – kobieta mężczyźnie (pocałunki dłoni „wychodzą z mody”, ale jeżeli już mężczyzna decyduje się ucałować dłoń kobiety, to – pochyla do niej głowę, w żadnym wypadku nie c i ą g n i e dłoni kobiety do swoich ust!!!), starszy młodszemu. Uścisk dłoni winien być umiarkowany, zdecydowany. Koszmarne, odrażające są te „lejące się”, wiotkie podania ręki. Bardzo niemiłe są uściski „zgniatające” dłoń witanej osoby.




Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.