Zadajemy dziś fundamentalne pytanie: kiedy, w świetle savoir-vivre’u, mężczyzna płaci za kobietę, a kiedy nie? Odpowiedź na nie jest jednoznaczna, chociaż złożona.
Nie ma znaczenia, że coraz więcej kobiet dorównuje mężczyznom pozycją społeczną i zarobkami – poniższych zasad to nie dotyczy, gdyż rzecz jest z dziedziny honoru, a nie zasobności portfela. I zawsze jest dobrze, kiedy nie wychodzisz na faceta z wężem w kieszeni – Sknerusa McKwacza.
Jeśli znajomość ma perspektywy, inwestuj w przyszłość, bo inaczej kobiecie zamajaczy zawczasu, że będziesz ja wysyłał na drugi koniec miasta po chleb, który tam jest o 20 groszy tańszy.
- Mężczyzna płaci za kobietę zawsze, kiedy ją zaprasza. Kropka. Czy to będzie bar mleczny, kino, zakupy, ekskluzywna restauracja czy lodowisko – on zaprasza, on płaci.
- Bywa jednak tak, że decyzja o wyjściu zapada wspólnie. Wówczas mamy do czynienia nie z zaproszeniem, ale postanowieniem dwóch równorzędnych stron. W efekcie każdy płaci za siebie.
- A co zrobić, jeśli kobieta chce być zaproszoną i nie mówi o tym wprost, tylko delikatnie sugeruje? Wówczas możemy, ale nie musimy jej ulec. Zaproszenie jest aktem wyboru. Jeśli chcemy, zapraszamy, będąc świadomi wiążących się z tym konsekwencji. Jeśli jesteśmy zaś do tego przymuszani, to radzimy ostrożność w kontaktach.
- Kiedy planowaliśmy tylko kino i kawiarnię, a dochodzi jeszcze pub, spacer i inny pub, może dopaść nas chwilowy brak środków i wówczas trzeba o tym otwarcie powiedzieć. Można przyjąć, że kobieta zapłaci za siebie (nigdy za dwoje!) albo odpuścić – jutro przecież też jest dzień.
- Sama czynność płacenia zawsze należy do panów. Gdy kobieta chce zapłacić, powinna przekazać pieniądze mężczyźnie, by to on rozliczył się z kelnerem. Chyba że w grę wchodzi karta. Wtedy trudno wyręczyć kobietę – choćby ze względu na tajny przecież numer PIN-u.
- W szatni mężczyźni płacą szatniarzowi, odbierają okrycia i podają paniom. Szacunek dla kobiety, dobre wychowanie i męski honor, tak naprawdę, są bezcenne.
0 Odpowiedzi do “Honor kosztuje – kto za kogo płaci ?”