Spóźnianie się na proszone obiady bądź kolacje jest w złym tonie. Jeśli gospodarze przygotowują gorące dania, spóźnialscy powodują zamieszanie i psują smak potraw. Należy przychodzić z wybiciem umówionej godziny lub najwyżej z kilkuminutowym poślizgiem. Większym grzechem od spóźnienia się jest tylko przybycie przed czasem. Można nim wprawić w konsternację gospodarzy zajętych ostatnim szlifem przy stole lub własną toaletą. Przychodząc na przyjęcie, przynosimy kwiaty dla gospodyni. Jeśli znamy gust gospodarza, można też przynieść butelkę wyjątkowego trunku. Jeśli nie znamy jego gustu, lepiej przyjść z pustymi rękami, niż podarować źle wybrany prezent. Strój zależy od okazji. Wieczorem – ciemniejszy, w południe i w lecie – jaśniejszy. Jeżeli nie ma specjalnych próśb gospodarzy w tej mierze, mężczyźni przychodzą w garniturach, najlepiej pod krawatem, chyba że ubierają się w stylu sportowym bądź artystycznym. Panie na ogół w kostiumach albo sukniach.
Zegarek, kwiaty, strój Spóźnianie się na proszone obiady bądź kolacje jest w złym tonie. Jeśli gospodarze przygotowują gorące dania, spóźnialscy powodują zamieszanie i psują smak potraw. Należy przychodzić z wybiciem umówionej godziny lub najwyżej z kilkuminutowym poślizgiem. Większym grzechem od spóźnienia się jest tylko przybycie przed czasem. Można nim wprawić w konsternację gospodarzy zajętych ostatnim szlifem przy stole lub własną toaletą. Przychodząc na przyjęcie, przynosimy kwiaty dla gospodyni. Jeśli znamy gust gospodarza, można też przynieść butelkę wyjątkowego trunku. Jeśli nie znamy jego gustu, lepiej przyjść z pustymi rękami, niż podarować źle wybrany prezent. Strój zależy od okazji. Wieczorem - ciemniejszy, w południe i w lecie - jaśniejszy. Jeżeli nie ma specjalnych próśb gospodarzy w tej mierze, mężczyźni przychodzą w garniturach, najlepiej pod krawatem, chyba że ubierają się w stylu sportowym bądź artystycznym. Panie na ogół w kostiumach albo sukniach.